RU EN PL UK

Zamek Palanock

Zamek Palanok w Mukaczewie można słusznie nazwać prawdziwym klejnotem architektury zachodniej Ukrainy. 

Znajduje się na wysokości 68 m na wygasłym wulkanie i zajmuje ogromną powierzchnię prawie 14 tysięcy metrów kwadratowych. Tajne przejścia podziemne, nadal zachowane pod murami i wieżami, służyły niegdyś jako schronienie dla ludzi i zwierząt gospodarskich. Twierdza podzielona jest na trzy tarasy, trzy poziomy: górny, środkowy i dolny. Do tej pory dokładna data założenia zamku nie jest znana, ale już wspomniano o nim w dokumentach z XI wieku.

Zamek Palanok w Mukaczewie należał od 1366 do 1414 roku do księcia podolskiego Fiodora Koriatowicza. To on znacznie powiększył kompleks i wzmocnił go, zamieniając go w swoją rezydencję. Następnie zamek przeszedł w ręce różnych władców na kilka stuleci, aż kupił go siedmiogrodzki książę György I Rákóczi. Ustanowił tutaj prawo do dziedziczenia, w wyniku którego jego dynastia panowała przez około sto lat.

Każdy z właścicieli zamku Palanok rozszerzonym i wzmocnienie jej terytorium, a więc okres narodowo-wyzwoleńczej walki we wczesnych 1700-x Mukaczewo zamku stał się ważnym wzmocnieniem.

Co ciekawe, po walkach na zamek stracił swoje znaczenie strategiczne i 1782 roku zorganizowano więzienie polityczne monarchii austriackiej, która od lat odwiedził ponad 100 20 tysiąca więźniów.

Po 1896, gdy więzienie zostało zlikwidowane, zamek stopniowo się zawalił. Jego odbudowa przeszła do aktywnego etapu w czasach niepodległej Ukrainy. Teraz zamek w Mukaczewo jest ważnym ośrodkiem turystycznym na zachodzie naszego kraju, który z pewnością warto odwiedzić o każdej porze roku.

Zamek Palanok ma swoją własną legendę. Na dziedzińcu można zobaczyć głęboką studnię wykopaną na polecenie tego samego księcia Fiodora Koriatowicza. Praca nie szła najlepiej: tak głęboką studnię trudno było wykopać, jej mury kruszyły się, a woda nie pojawiała się. A potem diabeł pojawił się przed księciem i zaoferował pomoc w zdobyciu worka złota. Ponieważ skarbiec był już pusty, książę postanowił oszukiwać. Biorąc pod uwagę, że diabeł nie określił, ile złota powinno znajdować się w woreczku, Koriatowicz włożył do woreczka tylko dwie złote monety. Diabeł był oburzony, ale umowa została już zawarta. W gniewie diabeł rzucił się do studni ze słowami: „I tak nie będziesz pił wody!”. Od tamtej pory w studni słychać było jakieś szmery i szelesty - mówią, że to oszukany diabeł się bawi.

Czy chcesz być na bieżąco z nowościami i nie przegapić ciekawych tras?

Zapisz się do newslettera, a będziesz pierwszym, który dowie się o naszych ofertach!